
Droga Parafio św. Stanisława w Rzymie, Czcigodny Księże Tomaszu Jaroszu,
Dziś nasza wspólnota przeżywa wzruszenie, które sięga nieba. Świętujemy uroczystość Matki Bożej Nieustającej Pomocy, tutaj, w naszym kościele położonym na „granicach” Łodzi, przy ulicy Aleksandrowskiej.
Celowo używam słowa granica, ponieważ często kojarzy się ono z marginesem, z zapomnianymi peryferiami. Przywołuje ono obraz niewidzialnego muru zbudowanego z ubóstwa, braku szans i podeptanej
godności; cienkiej linii oddzielającej tych, którzy żyją bezpiecznie, od tych, którzy drżą na zewnątrz w ciemności; tych, którzy mogą marzyć, od tych, którzy zmuszeni są uciekać. Jednak logika Boga odwraca ludzką geografię. To właśnie tutaj, na tej granicy, dokonuje się dzieło łaski, które zapiera dech w piersiach i napełnia oczy łzami wzruszenia.
Niewidzialna nić Opatrzności
Istnieje złota nić, która łączy naszą niewielką parafię „na granicy” z sercem Kościoła powszechnego. Nasz nowy Arcybiskup, Kardynał Konrad Krajewski, który w niedzielę z rąk Ojca Świętego otrzyma paliusz, był kiedyś właśnie tutaj, pośród nas, wikariuszem.
To nie jest przypadek. To znak Opatrzności. Jakby Matka Boża Nieustającej Pomocy przygotowywała jego serce właśnie na tej granicy, ucząc go patrzeć na świat oczami ubogich i ostatnich. To właśnie pośród ran biedy odkrywa się żywe ciało Ewangelii.
Jezus nieustannie nam przypomina:
„Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie.” (Mt 25,35)
W każdej osobie, która puka do naszych drzwi na tym skraju miasta, jest obecny sam Chrystus, w znoszonych butach i z pustymi dłońmi. Nasza Niebieska Matka uczy nas właśnie tego: aby nie odwracać wzroku, przemieniać bariery w mosty i nie pozwolić, by obojętność uśpiła nasze serca. Uczy nas stawać się rękami Dobrego Samarytanina, który pochyla się nad ranami świata.
Życzenia pełne łaski , jarzmo Dobrego Pasterza
W niedzielę Ojciec Święty nałoży na ramiona Księdza Kardynała Konrada paliusz, biały pas utkany z wełny, znak jedności z Kościołem, wierności oraz zagubionej owcy niesionej na barkach
Dobrego Pasterza.
Jakże wielką dumę i wzruszenie odczuwamy, wiedząc, że to jarzmo miłości ma swoje korzenie także tutaj, na naszych ulicach, niedaleko domu Alicji! Nasze najserdeczniejsze życzenia kierujemy do Księdza Kardynała:
Ekscelencjo, Ojcze, niech ten paliusz będzie nie tylko znakiem powierzonej Ci posługi, lecz także nieustannym uściskiem Chrystusa, który umacnia Cię w trudach codziennej służby.Niech ta wełna zawsze przypomina zapach „owiec” tej wspólnoty, wśród których uczyłeś się być wikariuszem i bratem.
Niech Matka Boża Nieustającej Pomocy prowadzi Cię, otacza swoją opieką i daje siłę, abyś zawsze potrafił iść przed powierzonym Ci ludem, pośród niego i razem z nim.
Nasza modlitwa towarzyszy Ci do Rzymu i serdecznie Cię obejmuje.
Modlitwa zawierzenia
W tym dniu łaski i łez radości uciekamy się pod płaszcz Matki Boża Nieustającej Pomocy. W czasach, gdy słowo „solidarność” zdaje się gubić swój prawdziwy sens, powierzamy Maryi posługę naszego nowego Pasterza, aby nadal prowadził nas ze wzrokiem utkwionym w tych, którzy są najbardziej potrzebujący.
Z tą samą miłością powierzam Maryi także osoby najbliższe mojemu sercu i drogi, które splatają się z moim życiem.
Powierzam Ci, Maryjo, moją żonę Alicję, strażniczkę mojej drogi i towarzyszkę życia, aby Twoja łaska zawsze ją chroniła i napełniała pokojem. Powierzam Ci siostrę Iwonę, która wkrótce wyruszy na swoją nową misję. Bądź dla niej przewodniczką, siłą i tarczą na drogach, którymi będzie niosła Twoje światło.
O Matko Boża Wspomożenia, spraw, aby nasz kościół zawsze pozostawał otwartą bramą na granicy, latarnią nadziei, miejscem, w którym nikt nigdy nie poczuje się obcy.
Bo wiemy, że u kresu naszego życia będziemy sądzeni jedynie z miłości, którą mieliśmy odwagę przeprowadzić przez wszelkie granice.
Szczęść Boże wszystkim z okazji Święta Matki Bożej Nieustającej Pomocy!
Dziękujemy, Księże Konradzie, że każdego dnia uczysz nas najpiękniejszej drogi :
Drogi Miłosierdzia.



Dodaj komentarz